UWAGA NA ZAKWASY BRZUCHA!!

miejsce dla rozluźnienia ale bardzo proszę bez przeginki ;)
Awatar użytkownika
Julka
Cool gość
Posty: 317
Rejestracja: wt 21 sie 2007, 19:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

UWAGA NA ZAKWASY BRZUCHA!!

Post autor: Julka » wt 30 sie 2011, 01:05

Oto fragmenty "Księgi głupoty - autentyki" M. Rychlewskiego, jak dla mnie lektura obowiązkowa!!! ;))))

Wyjątkowym eklektyzmem metodologicznym wykazało się dwoje naukowców z Michigan, którzy pożeniwszy astrofizykę z tradycją ezoteryczną, zlokalizowali piekło z iście naukową precyzją. Według dwojga badaczy czarne dziury posiadają wszelkie cechy piekła. To najbardziej przekonywująca lokalizacja od czasów Emanuela Swedenborga.

Anty-Nobla z dziedziny medycyny przyznano za badania na temat asymetrii moszny męskiej w rzeźbie antycznej oraz za artykuł Francisa M. Fesmire,a pt.: "Zakończenie uporczywej czkawki dzięki masażowi odbytu za pomocą palca".

Genialna była bez wątpienia praca E. Topola, R. Califfa oraz 972 innych badaczy, w której lista autorów jest sto razy dłuższa od liczby stron artykułu.

Uczeni wynaleźli stanik, który w razie potrzeby można szybko przerobić na dwie maski gazowe.

Niezwykle prestiżowym wyróżnieniem pozostaje po dziś dzień tzw. "pokojowy Nobel". W roku 2001 jego karykaturą uhonorowano bliżej nikomu nieznanego Viliumasa Malinauskusa z Litwy, który utworzył park rozrywki "Stalin World", wzorowany na sowieckich łagrach. Do atrakcji rozrywkowych kompleksu należą posągi wodzów rewolucji, głównie Lenina i Stalina, jak również komunistyczne pieśni. Jeśli chodzi o wrażenia kulinarne, można tam zjeść zimny barszcz z menażki.

Doktoraty i habilitacje:
Badania cytometryczne żołnierzy z moczeniem nocnym.
Sezonowość spożycia ludności wiejskiej w województwie krakowskim.
Ciała obce w przełyku w materiale szpitala więziennego.
Wpływ moczu chorych na schizofrenię na hodowlę kropidlaka czarnego.
Niektóre zagadnienia farmakologicznego leczenia alkoholików w świetle własnych doświadczeń.
Wpływ sesji egzaminacyjnej na stan biologii pochwy u studentek środowiska wrocławskiego.
Wydalanie kału a sprawność ruchowo-skurczowa mięśnia zwieracza odbytu.
Zegar jako dynamiczny model psychoterapeutyczny w ciężkich przypadkach gruźlicy.
Fizyko-chemiczne i smakowo-zapachowe cechy serów poddanych działaniu prądu stałego.
Dochodzenie rozbojów.
Dynamika kosiarek w aspekcie metodyki badań.
Formy gry w palanta na obszarze Polski.
Wybrane potrzeby psychiczne panien i mężatek a ich uczestnictwo w rekreacji ruchowej.
Czasowa wydajność ogierów państwowych.
Konstrukcja wieży ciał klas.
Przydatność córek różnych buhajów do użytkowania w fermach krów mlecznych.
Niektóre aspekty kulturowe dziejów melancholii.
O sprężaniu ustrojów ciągłymi układami cięgien.
Problemy statystyki przepływów międzygałęziowych.
Trwanie życia zawodowego.
Górotwór jako materiał prosty z zanikającą pamięcią.
Kontrola rytmiki aktywności ruchowej świerszcza domowego.
Pewne problemy pełzającego wyboczenia prętów.
Języki śladów akceptowane przez automaty asynchroniczne.
Kontakt koła z szyną w ujęciu losowym.

Można się tylko domyślać, jak bogate wrażenia stały się udziałem Alberta Hoffmana, który jako pierwszy zsyntetyzował LSD. Połknął ten specyfik przypadkowo, później przyjmował go już świadomie, opisując skutki jego działania. Puenta jest w tym przypadku mało wychowawcza: badacz dożył 102 lat i zmarł na zawał serca.

Z ogłoszeń parafialnych:
Cała wspólnota dziękuje chórowi młodzieżowemu, który na okres wakacji zaprzestał swojej działalności.
W każdą środę spotykają się młode mamy. Na te panie, które pragną do nich dołączyć, czekamy w zakrystii w czwartki wieczorem.
Spotkanie grupy terapeutycznej, pomagającej wzmocnić poczucie własnej wartości, w środę wieczorem. Prosimy używać tylnych drzwi.
W niedzielę grupa teatralna zaprezentuje Hamleta. Jesteśmy zaproszenie do udziału w tej tragedii.
W czwartek o 16.00 wspólne lody. Panie dające mleko prosimy przyjść wcześniej.
Za tydzień Wielkanoc. Bardzo proszę wszystkie panie składać jajka w przedsionku.
W podziemiu panie zrzuciły wszelkiego rodzaju ubrania. Można je oglądać w każdy piątek po południu.
We wtorek cotygodniowa katecheza, tym razem na temat:"Jezus chodzi po wodzie". Temat katechezy w przyszłym tygodniu:"W poszukiwaniu Jezusa".
Z tablicy ogłoszeń: Dzisiejszy temat:"Czy wiesz, jak jest w piekle?". Przyjdź i posłuchaj naszego organisty.
Po południu w północnym i południowym końcu kościoła odbędą się chrzty. Dzieci będą chrzczone z obu stron.

Turyści potrafią zadręczać przewodników najdziwaczniejszymi pytaniami. Jedna z osób zwiedzających Wielką Brytanię spytała na przykład:"O której wyłączacie mgłę?". Inny cudzoziemiec wykazując się szczytem ignorancji, chciał się koniecznie dowiedzieć dlaczego w Anglii wybudowano tyle zrujnowanych zamków.

Problemy nastolatków w listach do redakcji młodzieżowych pism:
"Mój chłopak przyznał mi się wczoraj, że jest rok młodszy ode mnie. Powiedziałam, że mu wybaczam. A on mówi, że to nie ma sensu. Zaproponowałam, żebyśmy spróbowali, ale on powiedział, że nie ma przekonania. Nie rozumiem, przecież powiedziałam, że mu wybaczam!"
"Mój chłopak trafił we mnie kasztanem w oko. Co robić - dalej z nim być czy go rzucić? Zrobił to specjalnie, bo rozmawiałam z kolegą o zadaniu z matmy. Wtedy właśnie zaczął się tak dziwnie zachowywać..."
"Mam straszny problem! Ostatnio współżyłam z moim chłopakiem bez odpowiedniego zabezpieczenia. Teraz, po czterech miesiącach od tego zdarzenia, zauważyłam guza pod kolanem. Czy to może być ciąża pozamaciczna? Pomóżcie!
Monika, lat 16"

Pewien Japończyk zgromadził na swojej stronie internetowej ponad tysiąc podpisów w związku z dość osobliwą petycją. Domaga się on mianowicie legalizacji małżeństw ludzi z bohaterami kreskówek. Japończyk przyznaje, że czuje się znacznie lepiej w świecie "dwuwymiarowym". Sam najchętniej stałby się bohaterem komiksu, chciałby ponadto wywalczyć prawo do zawarcia związku małżeńskiego żywego mężczyzny z animowaną kobietą.

Jeden z dowcipów głosi, że pożycie małżeńskie składa się z trzech faz: w pierwszym dziesięcioleciu człowiek jest grzesznikiem, w następnym - męczennikiem, a po dwudziestu latach - świętym. Pani Jadwiga (lat 43) musiała się bardzo męczyć w związku z mężem Ryszardem (lat 45), skoro pewnego wieczoru zadzwoniła na policję z informacją, że jej kompletnie pijany małżonek się awanturuje. Wezwani funkcjonariusze stwierdzili na miejscu, że pani Jadwiga jest nietrzeźwa, podobnie jak jej mąż. Kobieta zażądała, aby policjanci przywołali do porządku pana Ryszarda, który nie chciał dać jej wódki. Według wersji pani Jadwigi, wódkę zakupili wspólnie i mieli ją razem pić.

Nie lada atrakcje czekały na turystów latem 2009 roku w jednym z górskich kurortów. Jak doniosła prasa, grasowało tam po ulicach trzech mężczyzn przebranych za misie. Misie były ustawicznie pijane, zaczepiały turystów, bełkotały i zataczały się pod nadjeżdżające pojazdy. Zdaniem miejscowego komendanta policji, znającego dobrze wszystkie trzy misie, winni byli głupi turyści, którzy śmiali się z pijanych misiów i dawali im pieniądze. "Sam osobiście goniłem tego misia, ale mi uciekł" - powiedział. "Tylko zdołałem wyrwać mu kawałek futra" - dodał.

Z rekordów Guinnessa:
Pewien Francuz w ciągu całego swego życia zjadł 128 rowerów oraz 15 wózków z hipermarketu. W jego menu znalazły się ponadto dwa łóżka, narty oraz świecznik.
Niemiec Thomas Vogel jedną ręką w ciągu minuty rozpiął 56 staników.
John Alwoodow rozbił głową w ciągu minuty czterdzieści arbuzów.

Pewien australijski filozof i performer dał sobie wszczepić ucho w rękę. "Dziesięć lat szukałem lekarza, który podjąłby się tej operacji. W końcu się udało" - wyznał dziennikarzom. Według artysty ucho wyhodowano w laboratorium z komórek macierzystych. "Na razie to raczej zwykły gadżet, a nie dodatkowy organ" - stwierdził skromnie performer, zapowiadając jednocześnie, że niedługo jego "ucho" będzie słyszeć.

Uwagi - nagany nauczycieli:
Z radości, że nie ma nauczyciela, zwalił tablicę.
Pokazując przyciąganie ziemskie, podrzucał tornister do sufitu i stłukł lampę.
Tomek mimo upomnień zaśmieca kosz na śmieci.
Podczas opery Halka rozmawia o podkoszulkach.
Na wywiadówkę zamiast rodziców przysłała dziadka, który nie wszystko słyszy.
Kradnie ze szkolnej kuchni ziemniaki i robi frytki z woźną.
Włazi na dach szkolnego śmietnika i bawi się w wampira.
Opuścił 10 miesięcy nauki. Przyszedł na rozdanie świadectw.
Demonstrując działanie gejzeru, opryskał pomidorem całą klasę.
Je na lekcji parówki wołowo - wieprzowe.
W ramach konkursu:"Młodość - Trzeźwość" przyniósł z domu komplet kieliszków. Domaga się za to plusa z aktywności.
Rozmawia podczas dyskusji.
Uczeń na lekcji warknął odbytnicą.
Źle podpowiada koledze.
Adam puszcza bąki (bardzo śmierdzące) i twierdzi, że to gaz rozweselający.
Robert zabawia się na lekcji z Damianem.
Uczeń śmierdzi na lekcji.
Marcin krzyczy przez okno do przechodniów, że pójdą do piekła.
Uczeń W. symuluje poród, a kolega z ławki udaje położną.
Zwalnia się z lekcji. Mówi, że boli ją głowa, a potem widzę ją z przystojnym brodaczem.
Klasa chodzi po klasie i w połowie wisi za oknem.
Uczniowie siedzą na lekcji w ubraniach.
Wcale się nie zgłasza. Na zadane pytanie odpowiada:"Przecież się nie zgłaszałem".
Rzucają plecakami i nie wiedzą dlaczego.
Uczniowie wyszli z klasy po dzwonku.
Patrzy z ironią na nauczyciela.
Obraża nauczyciela sugerując, że ten się masturbuje.
Uczniowie są dumni ze swoich wąskich horyzontów myślowych.
Je kanapkę na oczach głodnego nauczyciela.
Podczas omawiania wesela Boryny stwierdził, że wesele to stypa.
Patrzył nauczycielce prosto w oczy, przez co została źle podyktowana notatka.
Wciąga nauczyciela do rozmowy, żeby nie pytał.
Nauczycielka informatyki:"Uczeń bawi się moją myszką".
Stwierdził nieprzygotowanie do geografii z powodu śmierci babci, z którą to babcią jechałam dziś rano tramwajem.
Opowiada nauczycielce straszne historie o duchach.
Twierdzi, że uwagi są potrzebne, bo może się potem śmiać z nich z ojcem.
Przestraszył nauczyciela, który na skutek szoku spadł z krzesła.
Źle zachowuje się na lekcji. Po poleceniu nauczyciela, że potrzebna będzie wizyta rodziców, mówi, że rodzice nie żyją a opiekunowie prawni nie zostali jeszcze ustaleni.
Kłóci się ze mną, że potrafi wypić więcej wódki niż ja.
Oszalał na lekcji wiedzy o społeczeństwie.
Ocena ndst. z powodu nieoddania do podpisu oceny ndst.
Na pytanie nauczyciela:"Kto napisał Pana Tadeusza?" odpowiada: "Na pewno nie ja". Odpowiedź rodziców:"Możemy to potwierdzić".
Recytuje wiersz w sposób szyderczy.
Kiedy jako pracę domową miał opisać koszmarny sen - opisał nauczyciela języka polskiego.
Przepowiada przyszłość na lekcji historii.
Na lekcji języka polskiego bawi się granatem.
Modli się na lekcji łaciny, twierdząc, że niedługo będzie koniec świata.
Maciej zjadł całego hot-doga podczas lekcji matematyki w Środę Popielcową.
Marcin i Darek na lekcji geografii bawią się ptaszkami.
Na lekcji ZPT wtyka zapalone zapałki do gniazdka sieci elektrycznej.
Śpiewa na lekcji muzyki.
Na plastykę przyniósł pędzel do golenia.
Kaszle obrzydliwie zamiast słuchać o hierarchii społecznej.
Mimo ciągłych uwag uczeń nadal żywy.
Karol twierdzi, że nie jest Picassem.
Rży i galopuje na lekcji muzyki.
Rzucał się na wuefie na piłkę jak lis na kurę.
Nie chce zdjąć maski przeciwgazowej.
W czasie wyścigu międzyszkolnego umyślnie biegł wolno, by jak twierdzi, zyskać na czasie.
Podczas gry w koszykówkę umyślnie wrzuca piłkę do kosza własnej drużyny.
Michał udaje, że się ukrzyżował na drabinkach podczas lekcji wychowania fizycznego.
Uprzejmie proszę o interwencję, ponieważ córka na lekcji wuefu wiesza się na drzewie.
Biega i kopie piłkę na lekcji wychowania fizycznego.
No i koniecznie z religii: :D:D:D
Błażej wcisnął krzyż w doniczkę, a na pytanie, dlaczego tak zrobił, odparł, że chce wyhodować las krzyży.
Za głośno się modli.
Na lekcji religii wyrzucił przez okno plastikową monstrancję.
Podczas rozmowy o miłosierdziu Bożym dusi koleżankę z ławki warkoczem koleżanki.
Wymyśla własny początek świata i ogłasza go publicznie.
Grzegorz przeszkadza na lekcji religii i chyba nie wierzy w Boga.
Odmawia modlitwę głosem Kaczora Donalda. Przerywa skupienie podczas modlitwy.
Bawi się koralikami wmawiając księdzu, że to różaniec.
Na lekcji religii bawi się prezerwatywą, dając najlepszy przykład zawodności tego przedmiotu. Odpowiedź rodzica:"Przedmiotu. Czy ma ksiądz na myśli religię?".

Propozycje wypracowań:
Śniło mi się, że spotkałem(am) J.I. Kraszewskiego.
Jesteś Zbyszkiem lub Jagienką.
O czym szepcą kwiaty na moim balkonie?
Charakterystyka ulubionego bohatera młodzieżowego, który najbardziej mi się podoba.
Jacek Soplica w świetle oskarżyciela, obrońcy i prokuratora.
Moje spotkanie z Janem z Czarnolasu na lekcjach języka polskiego.
Wśród kwitnących krzewów na moim osiedlu.
Zbyszko z Bogdańca na dyskotece szkolnej.

Z teleturniejów:
-Jak nazywa się szpital wojskowy?
- Latryna.
-Z jakiego zboża robi się płatki owsiane?
- Yyyy...Jęczmień!
- Jak nazywali się bracia, którzy zagrali w filmie:"Kacza zupa"?
- Bracia Kaczyńscy!
- Jaka może być bańka?
- Bańka wstańka.
- Znamy trzy stany skupienia: stały, ciekły i...?
- Galaretka!
- Ile metrów ma kilometr?
- Trzy.
- Znajduje się na spodniach i na świadectwie.
- Pała?!
- Ile nóg ma salamandra?
- Trzy.
- Czyja była szkapa w noweli Marii Konopnickiej?
- Bolesława Prusa.
- Co po polsku znaczy angielskie słowo: offside?
- Yyyyy...Beckham?
- Jak się nazywa mężczyznę, którego żona wyjechała na wakacje?
- Rogacz?
- Wymień nazwę jakiegoś przylądka.
- Przylądek Zdrój.
- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą?
- Syfon.
- Ile par oczu ma mucha?
- Sto milionów.
- Podaj rodzaj kiełbasy.
- Szynka.
- Potrawa z warzyw.
- Kalafior.
- Podaj rodzaj sportu, w którym biorą udział zwierzęta.
- Walka jeleni na rykowisku.
- Jaką część ciała obciął sobie Vincent van Gogh?
- Yyy...eeee...włosy?
- Po jakiej orbicie krąży Księżyc wokół Ziemi?
- Po żadnej. Księżyc nie krąży wokół Ziemi.
- Jak nazywa się najstarsze drzewo w Polsce?
- Baobab.
- Największy polski gryzoń
- Żubr.
- Coś kwaśnego.
- Kwas solny.
- Jaka jest wspólna nazwa dla pocisku do kuszy i taniego wina?
- Jabol.
- Co wyrosło z brzydkiego kaczątka?
- Królewna.
- Owad w paski.
- Biedronka.
- Jak się nazywał chłopiec z bajki o Królowej Śniegu?
- Yyyy, będę strzelał...yyyy, nie chciałbym zabierać więcej czasu...Pinokio?
- Który aktor jest mężem Nicole Kidman?
- Forrest Gump.
- Jaką walutę mają Indie?
- Ramadan.

Z listów motywacyjnych:
Jestem dyspozycyjna w stosunku do pracy na zmiany w ilości godzin nieograniczonych.
Zalety: świetna pamięć, umiejętności matematyczne, świetna pamięć, umiejętność kierowania zespołem, bardzo dobry w matematyce.
Stan cywilny: żonaty, ośmioro dzieci, szukam pracy, która oferuje możliwość częstych podróży.
Moja bezwzględność terroryzowała konkurencję. Niektórzy czuli się urażeni.
Moje wady: nie znoszę niechlujstwa, kłamstwa, zbytnia spostrzegawczość.
Dowiedziałem się, że jeden z waszych pracowników został zwolniony, a drugi złamał rękę. Proszę, dajcie mi szansę!
Mogę Państwa zapewnić, iż chęć podjęcia pracy jest tak silna, że chciałbym otrzymać odpowiedź.
Ostatnio sprzedałem dom i mieszkam w przyczepie samochodowej, dlatego mogę się szybko przemieszczać.


A może coś z prawa:
W Atenach prowadząc samochód w stroju kąpielowym, ryzykuje się utratę prawa jazdy.
Bicie pasem żony dopuszczalne jest min. w Los Angeles, pod warunkiem jednak, że szerokość pasa nie przekracza 3,6 cm. Szerokość pasa może być większa, jeżeli małżonka wyrazi na to zgodę.
W San Francisco karalne jest mycie samochodów zużytą bielizną.
Szwajcarska młodzież ma zakaz robienia sobie zdjęć nago. Dotyczy on jednak wyłącznie całej postaci. Wolno za to fotografować się we fragmentach. Na przykład na jednym zdjęciu od pasa w górę a na drugim - od pasa w dół.
W Cleveland (Ohio, USA) prawo zakazuje kobietom nosić obuwie ze skóry, by mężczyźni nie oglądali ich nóg odbijających się w wypastowanych butach.
Nauczyciele religii w polskich szkołach otrzymali poufny zakaz straszenia dzieci diabłem.
W Tanzanii pan młody, składając przysięgę małżeńską, pod groźbą kary więzienia, musi powtarzać za urzędnikiem następujące słowa:"Niech się wykrwawię, niech mnie piorun roztrzaska, niech mnie zeżre krokodyl, niech ogłuchnę i oślepnę, niech stanę się żebrakiem, jeśli oszukam lub opuszczę żonę".
W Cuernee (Illinois, USA) kobieta ważąca ponad 100 kg nie ma prawa jeździć konno w podkoszulku.
W Waszyngtonie absolutnie zakazany jest seks z dziewicą.
W Iranie zakazane jest obejmowanie się par na ulicy i publiczne całowanie. Najniższą karą za te przewinienia jest 35 batów.
Na Alasce prawo kategorycznie zabrania rozmawiania z niedźwiedziem.
W Oklahomie za strojenie niestosownych min do psa płaci się grzywnę w wysokości 220 dolarów.
W Pekinie w wielu barach obowiązuje zakaz wstępu brzydkim kobietom.
W Polsce obowiązuje zakaz fotografowania dworców kolejowych.
W Tremonton w stanie Utah zabrania się seksu w karetce, w której akurat trwa akcja ratunkowa.
W Oklahomie obowiązuje zakaz rzucania czarów na nauczycieli przez uczniów.
W St. Louis w Missouri strażak może wynieść kobietę z płonącego budynku tylko wtedy, gdy jest ona kompletnie ubrana.
W stanie Alabama mężczyźni mają prawo bić swoje żony wyłącznie kijami, których grubość nie jest większa niż grubość ich kciuka.
W Brooklynie w nowym Jorku osły nie mogą sypiać w wannach.
W Oxford, w amerykańskim stanie Ohio, kobiety mają zakaz rozbierania się w pomieszczeniach, w których wiszą obrazy przedstawiające mężczyzn.

No i moje ulubione, czyli z kronik firm ubezpieczeniowych:
Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem pijany. W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji.
Kiedy wróciłam do samochodu, to się okazało, że on umyślnie albo nieumyślnie zniknął.
Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk powodując wypadek.
Prowadziłam od 40 lat, kiedy nagle zasnęłam przy kierownicy i miałam wypadek.
Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę. Spojrzałem na zegarek, była godzina 7:05.
Wracając do domu, podjechałem do złego domu i wpadłem na drzewo, którego nie mam.
Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.
Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój i zniknął.
Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.
Inny samochód zderzył się z moim, nie ostrzegając o swoich zamiarach.
Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w moją żonę.
Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą buzią.
Nie jestem pewna, czyja to wina, ale podejrzanych jest wielu.
W pewnym momencie drzewo dostało się pomiędzy kabinę ciężarówki i przyczepę.
Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz, straciłem kontrolę nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą drogową, moje radio zniknęło.
Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną, uderzyłem przechodnia.
Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię.
Przechodzień uderzył mnie i wszedł pod mój wóz.
Kierowca, który przejechał człowieka: -Podszedłem do leżącego pieszego i stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie.
Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak odbił się od dachu mojego samochodu.
Świadek potrącenia pieszego: -Zobaczyłem, że w powietrzu na wysokości dwóch do trzech metrów leci, znany mi osobiście, mieszkaniec Radomska.
Piesza potrącona przez samochód: -Stwierdziłam, że nie mam butów na nogach. Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na dachu kiosku.
Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa urazy. Powiedział, ze mogę korzystać z jego samochodu i wziąć jego żonę aż do czasu, kiedy wyjdzie ze szpitala.
Przechodzień nie miał żadnego pomysłu, którędy uciekać, więc go przejechałem.
W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony, przez co wjechałem w auto przede mną.
Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego wjechałem.
Wyrzuciło mnie z samochodu, który zjechał z szosy. Dopiero potem znalazły mnie w rowie dwie zbłąkane krowy.
Doberman zjadł wnętrze samochodu, kiedy byłem w sklepie.
Sprawca wypadku: -To jest niemożliwe, żebym jechał na piątym biegu. Jechałem na pewno na czwartym albo na piątym biegu.
Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem?!?

A na koniec coś specjalnie dla skoczków:
Na wyjątkowo ekstrawagancki pomysł wpadł pewien kandydat na urząd prezydenta jednego z polskich miast. Doszedł on mianowicie do wniosku, że samoloty na miejscowym lotnisku powinny tylko lądować. Jego argumentacja była nawet dość przekonująca. Wiadomo bowiem, że jak samolot ląduje, to ludzi w mieście przybywa, a kiedy startuje - ubywa. Kandydat uznał, że jeśli samoloty będą nadal startować, to miasto się wyludni. Tok myślenia nader słuszny, zwłaszcza w obliczu niżu demograficznego oraz powszechnej tendencji do migrowania ludności na obrzeża wielkich metropolii. Pomysł ten powinno się zastosować również w odniesieniu do pociągów, autobusów, samochodów osobowych, motocykli oraz rowerów. Wyżej wymienione pojazdy powinny do miast wyłącznie wjeżdżać.
Władze filipińskie zakazały latania spadochroniarzom samolotami pasażerskimi. Zakaz wprowadzono po tym, jak jeden ze skoczków, grożąc pilotowi granatem, chciał uprowadzić samolot. Porywacz zabrał pasażerom pieniądze i kosztowności, po czym wyskoczył z samolotu.
Na Florydzie niezamężne kobiety pójdą do więzienia, jeśli będą skakać na spadochronie w niedzielę.
Szczęście sprzyja odważnym.

ODPOWIEDZ