misy tybetańskie

Kącik wiedzy izoterycznej. Kogo nie interesuje niech przynajmniej nie wyśmiewa
Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4300
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 487
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

misy tybetańskie

Post autor: iwan » wt 03 lut 2009, 10:27

Sprawdziliśmy ostatnio z Ulą następną ciekawostkę.
Terapia dźwiękiem mis tybetańskich. O misach słyszeliśmy już przy okazji kilku koncertów gongu. Jeden koncert rewelacja, relaks i masa ciekawych przemyśleń, drugi taka chujnia że chciałem walnąć gościa butelką rzuconą na szaniec.

Teoria mówi, że jesteśmy podatni na dźwięki. Każdy organ naszego ciała ma inną częstotliwość dźwięku z którym rezonuje i się pobudza.
Poza tym, misa która wchodzi w rezonans z organizmem zmienia swoje brzmienie, czyli działa diagnostycznie.

Można powiedzieć, że to piardy ale fakt jest taki, że to ciekawie działa. Faktycznie misa zmienia swoje brzmienie w zależności nad którym organem się znajduje i nie mam zamiaru wnikać dlaczego tak jest.
Faktycznie też działa to bardzo relaksująco i oczyszczajaco (nie napisałem przeczyszczająco ;))
Dźwiękiem mis uraczyła nas babeczka Dorota Zielińska, która zna się z Dynamitem bo byli na tym samym kursie u Ryszarda U.
Po teście na sobie - polecam

Obrazek
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
grabarz
Cool gość
Posty: 140
Rejestracja: pt 08 gru 2006, 09:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Olsztyn
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: grabarz » pt 06 lut 2009, 00:26

Nie wiem czy posiadają właściwości terapeutyczne, jednak są warte wysłuchania. Hang Drum Solo czyli Gary szwajcarskie http://www.youtube.com/watch?v=TQXn5ba0 ... annel_page

Awatar użytkownika
Dynamit
Cool gość
Posty: 104
Rejestracja: czw 07 gru 2006, 23:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Dynamit » pt 06 lut 2009, 09:46

Z Dorota Zielinska bylem na kursie I i II stopnia Bioenergotrapii u Ryszarda Ulmana.
I ona juz wtedy zajmowala sie misami.....i to po mistrzowsku.
Ciekawa sprawa, bo misy ktore ma, sa rzeczywiscie robione w Tybecie, recznie i uwaga! Recznie strojone.
Ja nie wiem jak oni to robia, ale misa, jest w zasadzie instrumentem muzycznym...i kazda misa na np czakre serca ma takie samo brzmienie, w tym samym tonie i w identycznej oktawie.
Oczywiscie, jak to przy takiej robocie bywa, jedna misa na kilka ma odpowiednie brzmienie i jest strojona do wzorcowej...te ktore "nie wyszly" sa przetapiane na surowiec do nastepnych.

Dzialanie dzwiekow na organizmy zywe to fakt, naukowo potwierdzony, polecam misy jako jedna z metod strojenia czakr w organizmie.I chyba jedyna ktora mozna poczuc tak wyraznie i uslyszec fizycznie.

:-)
Dziekuje ze jestescie... :-)

Awatar użytkownika
Dynamit
Cool gość
Posty: 104
Rejestracja: czw 07 gru 2006, 23:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Dynamit » pt 06 lut 2009, 09:53

Manu Delago powala na kolana....
Dziekuje ze jestescie... :-)

Awatar użytkownika
Julka
Cool gość
Posty: 317
Rejestracja: wt 21 sie 2007, 19:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Julka » pt 06 lut 2009, 17:07

iwan pisze:Po teście na sobie - polecam
ja też.
grabarz pisze:Nie wiem czy posiadają właściwości terapeutyczne
czarodzieje, którzy chcą Cię w ten sposób "dostroić" twierdzą, że tak ale czasami ich ponosi i galopują za daleko (co nie rzadkie w tej branży - Dynamit się nie obrazi I hope;) i jak np. twierdzą, że fajne jest nakładanie misy na głowę i walenie w nią, to nie wierzcie na słowo i sprawdźcie sami :mrgreen: jak jest chujowo;)
Szczęście sprzyja odważnym.

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4300
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 487
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: iwan » pt 06 lut 2009, 20:02

niektórym to pomogło by tylko jebnięcie największą misą na odlew w łeb ;) do resetu i potem dopiero muzyka
po dwóch tygodniach jak opuchlizna zejdzie
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Dynamit
Cool gość
Posty: 104
Rejestracja: czw 07 gru 2006, 23:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Dynamit » pn 09 lut 2009, 10:28

:-)
Uwazasz ze zagalopowalem sie za daleko?
Po czym to wnioskujesz Jula?
Absolutnie sie nie obrazam, tylko poczulem w sobie glos ciekawosci...glos ktorego dawno nie slyszalem...wiec chcialbym zebys rozwinela te mysl jesli mozesz :-)

Nie ma czegos takiego jak "za daleko"...kazdy ma swoja wlasna "szklana sciane" do ktorej jesli sie nie boi, gdy dotrze, to musi zawrocic...
Placimy zawsze jakas cene...
Albo placimy cene za nieznane i niewykorzystane okazje....albo za znane i wykorzystane
:-)

Polecam opowiesc Berta Hellingera z ksiazki pt "Porzadki milosci" pod tytulem "Poznanie" oraz "Metanoja"


Warto na chwile sie nad nimi zatrzymac...

Maja napisala w ostatnim watku o "wrazeniach po kontaktach z ustawieniami" cos, co daje mi prawo uwazac ze ide sluszna droga.
...i chocby skaly sraly, jesli taki feedback dostaje od ludzi, nic mnie z tej drogi nie zawroci.

:-*
Dziekuje ze jestescie... :-)

Awatar użytkownika
Julka
Cool gość
Posty: 317
Rejestracja: wt 21 sie 2007, 19:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Julka » pn 09 lut 2009, 13:56

Dynamit pisze:Uwazasz ze zagalopowalem sie za daleko?
Po czym to wnioskujesz Jula?
Ojojoj Wojtuś i tu Cię mam 8-) nie pisałam wyżej konkretnie o Tobie a jedynie o ludziach imających się podobnych zajęć związanych z tzw. uzdrawianiem (choć to bardzo kulawe słowo, bo za często mylone jest z innymi pojęciami).
Dynamit pisze:nic mnie z tej drogi nie zawroci.
Absolutnie Cię do tego nie namawiam, kim ja jestem, żeby komukolwiek mówić, co czy jak ma robić, to nie ja, nie lubię ani oceniać ludzi ani ingerować w ich myśli, uczucia czy zachowanie, bo uważam to za gwałt mentalny na jednostce, nikt nie wie lepiej od nas samych, co jest dla nas najwłaściwsze, więc nawet gdybyś mnie bardzo ładnie prosił o radę, krytykę, potwierdzenie, zaprzeczenie czy jakąkolwiek inną opinię na własny temat, to Ci jej nie udzielę;) Już jakiś czas temu nauczyłam się mówić jedynie o faktach, sprzedaję ludziom informacje pozbawione oceny, bo nie daję sobie prawa do jej wyrażania, ciężko pracuję też nad całkowitym wyeliminowaniem jej ze swojego myślowego menu...Ale jeżeli interesują Cię fakty z Tobą związane, które dane mi widzieć, to bardzo chętnie Ci o nich opowiem, bo jestem na to otwarta, sama jednak nie walę nimi w człowieka, kiedy nie widzę u niego zainteresowania tym, bo nie ma to sensu, nic na siłę...No i oczywiście do takich rozmów potrzebna jest nieco bardziej intymna atmosfera niż internetowe forum ;>
Szczęście sprzyja odważnym.

Awatar użytkownika
Dynamit
Cool gość
Posty: 104
Rejestracja: czw 07 gru 2006, 23:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Dynamit » pn 09 lut 2009, 21:05

:-)
Wiedzialem ze moge na Ciebie liczyc!
Wiec ja sie postaram o troche "intymnej atmosfery" a Ciebie poprosze o to co mi napisalas....choc wcale nie uwazam zeby to forum nie bylo wlasciwym miejscem zeby podyskutowac , bo jest i wlasnie po to jest...przynajmniej dla mnie...nie mam zadnej trudnosci prawdzie w oczy spogladac , nawet publicznie.Malo tego , nawet wole publicznie.
Wtedy wychodzi naprawde kto ma jakie intencje :-)

Musze jednak zauwazyc...ze w Twoim poscie padlo zdanie "mam nadzieje ze Dynamit sie nie obrazi"
gdyby "Dynamit" nie padlo, to by nie padlo, znaczy ze nic na mysli nie mialas.
a skoro padlo...to cos jest na rzeczy :-)
takie sa fakty, stad, zawolany, odpowiedzialem :-)
Dziekuje ze jestescie... :-)

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4300
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 487
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: iwan » wt 10 lut 2009, 08:09

no i dzięki Julce zacząłeś regularnie, częściej wchodzić na forum :mrgreen:
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Dynamit
Cool gość
Posty: 104
Rejestracja: czw 07 gru 2006, 23:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Dynamit » wt 10 lut 2009, 08:51

Regularnie wchodze juz od jakiegos czasu, ale dzieki Julce mam dodatkowy powod!!
:-)
Super sprawa!
Dziekuje ze jestescie... :-)

Awatar użytkownika
Halsky
Cool gość
Posty: 118
Rejestracja: wt 22 kwie 2008, 06:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Halsky » śr 25 mar 2009, 23:00

Sorki Dynamit, kibicuję Julce :)
Wal prosto z mostu ;)

Awatar użytkownika
Dynamit
Cool gość
Posty: 104
Rejestracja: czw 07 gru 2006, 23:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wawa
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Dynamit » pt 27 mar 2009, 09:43

:-)

A za co ty mnie kochanenki "sorki"?

:-)
Dziekuje ze jestescie... :-)

Awatar użytkownika
Wiksa
Cool gość
Posty: 415
Rejestracja: pn 11 cze 2007, 00:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa\Łuków
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Wiksa » pt 27 mar 2009, 12:06

Dynamit pisze:A za co ty mnie kochanenki "sorki"?
o jak słodko :mrgreen:
Bo fantazja, fantazja jest od tego aby bawić się bawić na całego... :)

Awatar użytkownika
Iks
Cool gość
Posty: 241
Rejestracja: śr 17 wrz 2008, 09:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: z Polski
Kontakt:

Re: misy tybetańskie

Post autor: Iks » pt 27 mar 2009, 13:11

Dynamit pisze::-)

A za co ty mnie kochanenki "sorki"?

:-)


Może lepiej nie wiedzieć ? :mrgreen:

Bo to jak w tym kawale z podziękowaniami.....

Drrrrrryń.....
-tak słucham ?
-dzień dobry, pan jest chłopakiem Agnieszki ?
-tak
-i to pan jej kupuje pigułki antykoncepcyjne ?
-tak, a przepraszam z kim rozmawiam ?
-a nie ważne, tak tylko chciałem panu podziękować...

:mrgreen:
Gabinet Śmiechoterapii IKS`a ZAPRASZA
Pozostań w pokoju a ruchy miej roztropne aby uderzając się w łokieć nie natrafić na to miejsce, które czyni prąd ;-)

ODPOWIEDZ